Jasność co do naszej roli jest dla nas ważna. SparkPterra to projekt redakcyjny i edukacyjny. Nie agencja SEO, nie firma pozycjonująca, nie doradca marketingowy na zlecenie.
W świecie lokalnego SEO istnieje mnóstwo firm, które sprzedają usługi pozycjonowania pod szyldem "edukacji" lub "poradników". My chcemy być inni. Dlatego wprost mówimy, co robimy, a czego nie.
Ta strona nie jest skromna ani defensywna. To po prostu uczciwe postawienie sprawy.
Nie zarządzamy profilami GBP klientów. Nie optymalizujemy stron internetowych na zlecenie. Nie budujemy linków. Nie tworzymy strategii SEO dla konkretnych firm.
Nie ma u nas oferty "pakiet podstawowy", "pakiet premium" ani żadnych abonamentów na usługi marketingowe. Jesteśmy blogiem, nie sklepem z usługami.
Nikt nie może gwarantować pozycji w Google. Każdy, kto to robi, mija się z prawdą. My opisujemy, jak działają algorytmy, ale nie obiecujemy konkretnych miejsc w wynikach.
Nasze treści nie są przykrywką dla zbierania leadów sprzedażowych. Nie odsprzedajemy danych kontaktowych. Nie kierujemy do nas reklam retargetingowych.
Nasze treści wyjaśniają mechanizmy lokalnego wyszukiwania. Jak działa GBP, co wpływa na ranking w mapach, jak Google ocenia recenzje. Rzetelna wiedza, bez sprzedawania.
Opisujemy narzędzia, które właściciele firm mogą sami używać. Bez afiliacji, bez ukrytych prowizji. Piszemy, co dane narzędzie robi i jakie ma ograniczenia.
Rynek lokalny w Stanach różni się od polskiego. Opisujemy te różnice. Zachowania użytkowników, specyfika miast, oczekiwania klientów. Kontekst, który ma znaczenie.
Przez formularz kontaktowy można zadać pytanie dotyczące treści na blogu. Nie świadczymy doradztwa indywidualnego, ale pytania redakcyjne są mile widziane.
Jeśli potrzebujesz kogoś, kto zajmie się Twoim profilem GBP lub pozycjonowaniem strony, to nie jesteśmy właściwym adresem. Możemy jednak pomóc Ci zrozumieć, czego szukać i jakie pytania zadać potencjalnej agencji. To właśnie robimy przez nasze treści.
Żaden z naszych artykułów nie jest sponsorowany przez dostawców narzędzi SEO. Nie mamy umów afiliacyjnych, które wpływałyby na nasze oceny. Kiedy opisujemy narzędzie, robimy to na podstawie własnych obserwacji i dostępnej dokumentacji.
Ta niezależność jest dla nas ważna, bo tylko wtedy nasze treści mają wartość informacyjną.